Life

Life

niedziela, 20 października 2013

Ksiażki mojego dzieciństwa

Ostatnio sentymentalna się stałam...
Gdzieś na jednej ze stronek na FB o wspomnieniach z PRL zobaczyłam książkę "Karolcia" i od razu postanowiłam ja zdobyć - była jedną z moich ulubionych w dzieciństwie. Gdy w kwietniu była u mnie w Rzymie Kasia, mówiła mi, że sobie kupiła w Polsce, bo została wznowiona. I faktycznie- szybko znalazłam na allegro, w dodatku z kompletem z drugą częścią! No i wzięło mnie na wspomnienia:)


Pamiętacie te małe, kolorowe książeczki, które każdy prawie miał w domu? "Poczytaj mi mamo". Miałyśmy ich z siostrą mnóstwo, ale żadna niestety się nie zachowała. Pytałam ostatnio mamy, co się stało z tymi naszymi wszystkimi książkami i powiedziała mi, ze wtedy to takie czasy były, ze jak z nich wyrosłyśmy, to same chciałyśmy oddać młodszemu kuzynostwu a resztę w prezencie dla biblioteki miejskiej.. Hmm, byłyśmy dobrymi dziewczynkami ;-) szkoda tylko, ze nie myślałyśmy o sobie, bo by się teraz przydały te książeczki:)
Nasza Księgarnia zebrała nie tak dawno wszystkie te książeczki w jedną, dużą i wydała jako zbiór. Zresztą nie tylko jedną , bo jest już kilka części. Oczywiście na liście do kupienia :)



Zresztą, jak dobrze poszukać, to okazuje się, ze wiele książek z naszego dzieciństwa Nasza Księgarnia wznowiła, jak np "Dzieci z Bullerbyn", które uwielbiałam! I wcale mnie nie przeraziła jej grubość, gdy zadali ją w szkole do czytania:) Wznowione wydanie jest w takiej samej formie, jak lata temu, z tymi samymi ilustracjami! Książka oczywiście już kupiona!
Wystarczy na ich stronie kliknąć na dział "klasyka" i okazuje się, że są i Muminki, i "O wróbelku Elemelku", "Czarna owieczka", "Ten obcy", "Oto jest Kasia", "Nie płacz koziołku", "Pippi Pończoszanka", "Miś Uszatek", seria o Mikołajku, "Szatan z VII klasy", "Kubuś Puchatek" "Baśnie polskie", książki Wandy Chotomskiej, Ludwika Jerzego Kerna i Jana Brzechwy.
Jeśli chodzi o Brzechwę, to pamiętam  to  wydanie i okazuje się, że w internecie można wszystko znaleźć i niektóre wydawnictwa wydaja ksiazki w starej szacie graficznej. Oczywiście oprócz tego można też dostać wiele na allegro, w dodatku stare wydania, jednak co niektórzy podają ceny naprawdę z kosmosu...

Natomiast wydawnictwo Dwie Siostry wznowiło (jednak w nowej wersji, z innymi obrazkami) następną z moich ukochanych książek: "Kłopoty rodu Pożyczalskich" . Czekam na następne części, bo było ich aż pięć.
Do tego mają też "Babcię na jabłoni"!

W ogóle, jak tak sobie posurfowałam na necie, to odkryłam tyle tytułów, o których już dawno zapomniałam, jak: "Dziewczyna i chłopak", "Zapałka na zakręcie", "Bromba", "Ferdynad Wspaniały", "Plastusiowy pamiętnik", "Chłopcy z placu broni", cała seria "Mary Poppins", "Tajemniczy ogród", "Mała księżniczka", cała seria Jeżycjady, Baśnie Andersena. Nie przeczytałam natomiast niczego z Pana Samochodzika, ani jakoś nie potrafiłam się przemóc do "Ani z Zielonego Wzgórza."
Jest wiele stron, blogów itp o książkach z naszego dzieciństwa, niektórzy nawet robią skany kilku stron i wiecie co? Okazuje się, że nasza pamięć jest niesamowita- widzę te obrazki i pamiętam je doskonale!!:)

http://lubimyczytac.pl/ksiazki/polka/143/ksiazki-z-dziecinstwa
http://pstrobazar.blogspot.it/
http://jarmila09.wordpress.com/
http://zestarejskrzyni.blox.pl/html
http://kufferek.blogspot.it/
http://zakladka-do-ksiazki.blogspot.it/
http://mojeksiazeczki.blox.pl/html

Nigdzie nie mogę dostać "Kuchni pełnej cudów" Marii Terlikowskiej i jej drugiej części "Kuchnia z niespodzianką".
Były to moje pierwsze książki kucharskie. Tzn, widziałam na allegro, ale trochę drogie.. Chociaż jak się zawezmę to pewnie kupię i tak.
No i chciałabym "Mam 6 lat".

Tak w ogóle, to pamiętam, że gdy byłam mała to nawet bibliotekę domową miałam- porobiłam spis książek, ponumerowałam je i porobiłam w środku na drugiej stronie książki- kółeczka z napisem "biblioteka domowa" i numerkiem. Miałam wszystko skatalogowane i wypożyczałam je koleżankom z bloku i ze szkoły, każda miała swoją kartę biblioteczną:)
Oczywiście byłam tez zapisana do biblioteki miejskiej i szkolnej a moim marzeniem było w przyszłości zostać bibliotekarką, bo bałam się, że nie zdążę przeczytać w moim życiu wszystkich książek, na które mam ochotę!
No cóż, bibliotekarką nie zostałam, ale nadal obawiam się, że życia mi nie starczy na przeczytanie wszystkiego, co bym chciała:))

11 komentarzy:

  1. jesteś mną! mam wszystkie poczytaj mi mamo, i kończymy z synem czytać zbiorowe wydanie muminków. tę terlikowską też bym!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ehh... tez bym sobie poczytała Muminki!

      Usuń
  2. fajnie powspominac - mnie najbardzie przykro ze moje dzieci nie przeczytaja niektorych ksiazek ktore ja lubilam ...no coz - sama sobie jestem winna ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Matko czytam jakbym sama o sobie czytała.Ja też miałam taką bibliotekę:) Tak samo spędzałam całe dnie katalogując i wyporzyczając książki.I wiesz co?Ja skonczyłam bibliotekarstwo.Z dziennikarstwem ale jednak:) I wiesz co jeszcze?tą książeczkę "Kuchnia pełna cudów" chyba jeszcze gdzieś mam w domu- jak teraz pojadę to poszukam:) W domu też mam ,sporo z tytułów które wymieniłaś.Ostatnio zakupiłam sobie książkę "Ten Obcy" pamiętasz? Teraz łazi za mną "Spotkanie nad morzem".Jak dobrze ,że większość z tych książek nie zaginęła.Ja wciąż mam nadzieję,że będę mogła dzielić się wrażeniami z moją Eleną jeśli bedzie chciała czytac tyle co ja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, pamiętam "Ten obcy" i "Spotkanie nad morzem", też to lubiłam:)

      Usuń
  4. No to jestesmy w Trojke:-) Ja tez robilam sobie w domu taka biblioteke:-))) Kazda ksiazka miala swoja karte, numer:-) Uwielbialam ta zabawe:) A dzieci z Bullerbyn czytalam 7 razy!!! I chetnie poczytalam raz jeszcze:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja "Bullerbyn" już zakupiłam, czeka na mnie w Polsce, mama przywiezie mi wiosną, to przeczytam znowu, a co!:)

      Usuń
  5. wymieniłaś wszystkie moje książki z dzieciństwa! i też przerabiałam katalog książek i nawet miałam ekslibris. nawiedzona byłam nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no patrz, że tak wszystkie lubiłyśmy miec bibliotekę domową!:)

      Usuń
  6. Jeszcze byl "Timur I jego druzyna" ;-) o ile dobrze pamietam tytul. Ale "Zapalka na zakrecie " to byl hicior. Do tej pory nie lubie nikogo o imieniu Mariola hehehehehe.

    OdpowiedzUsuń